Po załataniu Jasiowych spodni musiałam stworzyć coś dla Ani... Coś większego...
Tak oto powstała pacynka zrobiona z rękawa starej bluzeczki, drewnianych koralików, szydełkowych zębów i łapek wypchanych watą. Męczyła mnie córa przez tydzień a okazało się, że sama produkcja zabawki nie zajęła nam więcej niż pół godziny.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz