czwartek, 24 marca 2016

Haftowane męki :)

Długo trwało ale wreszcie skończyłam ostatnią z sześciu zamówionych serwetek... Prawdopodobnie bardziej uciążliwe było dłubanie firanek z siateczki niż haft muliną na płótnie.

Nic to! Skończyłam, wyprałam i wykrochmaliłam. I niedługo ruszą do szczęśliwej właścicielki :D


poniedziałek, 21 marca 2016

Kiermasz świąteczny 2016

W życiu każdego przychodzi taka chwila... bla bla bla... po prostu trzeba się kiedyś rozstać ze swoimi dziełami. I tak na kiermaszu wiosennym swój nowy dom znalazł mój sznurkowy zając, koszulki na jajka i cała masa jadalnej pracy moich rąk.













wtorek, 9 lutego 2016

niedziela, 31 stycznia 2016

Różowy melanż...

Zrobiłam kiedyś serwetkę w kolorach błękitu ale moja ulubiona klientka wolała odcienie różu... Tak więc zamówiłam kordonek, wyciągnęłam gazetkę, odszukałam schemacik i po kilku podejściach skończyłam!



Diana Robótki 4/2015

Koronka brugijska ciąg dalszy...

Tak sobie dłubałam dni kilka ze wzoru wygrzebanego w internecie... Schemat znalazłam już dwa lata temu ale uznałam, że za mało mam doświadczenia na taaakie dzieło :D
Czas minął, doświadczenie przyszło i okazało się, że serweta jest całkiem łatwa (tylko czasochłonna).


czwartek, 21 stycznia 2016

Koronka brugijska

Są momenty gdy przeglądam strony w internecie, że palce zaczynają świerzbić na widok nowego wzoru... Tak było i tym razem.




poniedziałek, 11 stycznia 2016

Serwetki świąteczne

Zaczął się kolejny rok i trzeba przygotować kolejny zestaw świątecznych serwetek...

Schemat z Diana Robótki 4/2016, Czarująca Nitka i szydełko Orion 4
Serwetka zakończona wcześniej niż przewidywał wzór ale osiągnęła już wymiar koszyczkowy.



Schemat z Diana Robótki 6/2015 , Czarująca Nitka i szydełko Orient 4


Święta wiosenne i sznurek jutowy czyli inne koszyczki

Zwykle moje prace świąteczne wykonuję z kordonka Muza 10,Muza 20 lub Czarującej Nitki ale w sklepie ogrodniczym wpadły mi w oko najpierw nici lniane bielone nabłyszczane (takie na szydełko 3mm) a zaraz potem kilogramowa szpula sznurka jutowego do szydełka 6mm...
Oczy mi się zaświeciły, ręce zaswędziały a pomysły w głowie zaczęły się ścigać. Nareszcie mogę zrobić koszyczki, które kiedyś widziałam a bałam się spróbować.


Zaczęłam od koszyczków jednojajecznych :) żeby wyczuć materiał...



Po kilku małych koszyczkach przyszedł czas na wersję rodzinną - zając na tuzin jaj albo kilo jabłek



środa, 6 stycznia 2016

Bardzo dawno tu nie byłam :(

To wstyd i hańba tak zaniedbać bloga i ze wstydem przyznaję się do lenistwa... wszystkie moje prace lądowały na fejsie i nie chciało mi się dublować wpisów :(
Postanowienie na ten rok : będę więcej pisać! Może wtedy nie nadwyrężę ręki przez ciągłe dłubanie szydełkiem.

Ostatnie dwa lata obracały się głównie wokół dwóch świąt : na Gwiazdkę zaczynałam robić ozdoby już w sierpniu a baranki na Wielkanoc powstawały już w grudniu :) W międzyczasie robiłam zamówienia specjalne - firanki, obrusy, rękawiczki dla rodzinki... Ten rok zapowiada się podobnie. Zdobyłam nowe umiejętności, poznałam nowe wzory, pracowałam na nowych materiałach i mam nowych odbiorców.

Tak więc wracam!