To co moje ręce stworzą w chwilach między kuchnią, pralką,zmywarką i wyprawami do szkoły:) A nawet gdzieś znajdzie się miejsce na sen...
niedziela, 31 stycznia 2016
Różowy melanż...
Zrobiłam kiedyś serwetkę w kolorach błękitu ale moja ulubiona klientka wolała odcienie różu... Tak więc zamówiłam kordonek, wyciągnęłam gazetkę, odszukałam schemacik i po kilku podejściach skończyłam!
Diana Robótki 4/2015
Koronka brugijska ciąg dalszy...
Tak sobie dłubałam dni kilka ze wzoru wygrzebanego w internecie... Schemat znalazłam już dwa lata temu ale uznałam, że za mało mam doświadczenia na taaakie dzieło :D
Czas minął, doświadczenie przyszło i okazało się, że serweta jest całkiem łatwa (tylko czasochłonna).
Czas minął, doświadczenie przyszło i okazało się, że serweta jest całkiem łatwa (tylko czasochłonna).
czwartek, 21 stycznia 2016
Koronka brugijska
Są momenty gdy przeglądam strony w internecie, że palce zaczynają świerzbić na widok nowego wzoru... Tak było i tym razem.
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Serwetki świąteczne
Zaczął się kolejny rok i trzeba przygotować kolejny zestaw świątecznych serwetek...
Schemat z Diana Robótki 4/2016, Czarująca Nitka i szydełko Orion 4
Serwetka zakończona wcześniej niż przewidywał wzór ale osiągnęła już wymiar koszyczkowy.
Schemat z Diana Robótki 4/2016, Czarująca Nitka i szydełko Orion 4
Serwetka zakończona wcześniej niż przewidywał wzór ale osiągnęła już wymiar koszyczkowy.
Schemat z Diana Robótki 6/2015 , Czarująca Nitka i szydełko Orient 4
Święta wiosenne i sznurek jutowy czyli inne koszyczki
Zwykle moje prace świąteczne wykonuję z kordonka Muza 10,Muza 20 lub Czarującej Nitki ale w sklepie ogrodniczym wpadły mi w oko najpierw nici lniane bielone nabłyszczane (takie na szydełko 3mm) a zaraz potem kilogramowa szpula sznurka jutowego do szydełka 6mm...
Oczy mi się zaświeciły, ręce zaswędziały a pomysły w głowie zaczęły się ścigać. Nareszcie mogę zrobić koszyczki, które kiedyś widziałam a bałam się spróbować.
Zaczęłam od koszyczków jednojajecznych :) żeby wyczuć materiał...
Oczy mi się zaświeciły, ręce zaswędziały a pomysły w głowie zaczęły się ścigać. Nareszcie mogę zrobić koszyczki, które kiedyś widziałam a bałam się spróbować.
Zaczęłam od koszyczków jednojajecznych :) żeby wyczuć materiał...
Po kilku małych koszyczkach przyszedł czas na wersję rodzinną - zając na tuzin jaj albo kilo jabłek
środa, 6 stycznia 2016
Bardzo dawno tu nie byłam :(
To wstyd i hańba tak zaniedbać bloga i ze wstydem przyznaję się do lenistwa... wszystkie moje prace lądowały na fejsie i nie chciało mi się dublować wpisów :(
Postanowienie na ten rok : będę więcej pisać! Może wtedy nie nadwyrężę ręki przez ciągłe dłubanie szydełkiem.
Ostatnie dwa lata obracały się głównie wokół dwóch świąt : na Gwiazdkę zaczynałam robić ozdoby już w sierpniu a baranki na Wielkanoc powstawały już w grudniu :) W międzyczasie robiłam zamówienia specjalne - firanki, obrusy, rękawiczki dla rodzinki... Ten rok zapowiada się podobnie. Zdobyłam nowe umiejętności, poznałam nowe wzory, pracowałam na nowych materiałach i mam nowych odbiorców.
Tak więc wracam!
Postanowienie na ten rok : będę więcej pisać! Może wtedy nie nadwyrężę ręki przez ciągłe dłubanie szydełkiem.
Ostatnie dwa lata obracały się głównie wokół dwóch świąt : na Gwiazdkę zaczynałam robić ozdoby już w sierpniu a baranki na Wielkanoc powstawały już w grudniu :) W międzyczasie robiłam zamówienia specjalne - firanki, obrusy, rękawiczki dla rodzinki... Ten rok zapowiada się podobnie. Zdobyłam nowe umiejętności, poznałam nowe wzory, pracowałam na nowych materiałach i mam nowych odbiorców.
Tak więc wracam!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


