czwartek, 21 lutego 2013

Ukochane spodnie Jasia...

Jest sobie Jaś który ma energii za dwóch... Jak każdy siedmiolatek śmiga na prawo i lewo aż w oczach się dwoi. Takowe śmiganie, jakimś cudem, powoduje notoryczne powstawanie dziur na kolanach. Część spodni można od ręki przerobić na krótkie (bo i tak wyrasta) po prostu obcinając nogawki w miejscu dziury. Ale bywają spodnie naprawdę ukochane... które należy ratować. 
I tak właśnie przyszło mi ratować bojówki syna. Trochę nitek, materiał wzięty ze starej (za małej) koszulki, oczka i zęby dziergane z kordonka... i tak powstał Kolanowy Potwór Ciasteczkowy.:
szczerzący  kły...

a tu zęby schował, żeby nie straszyć przyjaciół:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz